Adwent 2016

Nasz kalendarz adwentowy (zaczęliśmy trochę później)

30.11 środa – zróbmy ozdobę choinkową – aniołka z drewna

    1. 1.12 czwartek – poszukajmy na mapie miejsc związanych z narodzinami Pana Jezusa

      2.12 piątek – przygotujmy świąteczną kolorowankę jako dekorację pokoju
      3.12 sobota – przygotujmy nową tablicę nawyków
      4.12 niedziela – dowiedzmy się kim była św. Barbara.
      5.12 poniedziałek – przygotujmy ozdoby choinkowe z papieru
      6.12 wtorek – znajdźcie niespodziankę od św. Mikołaja
      7.12 środa – przeczytamy historię bibilijną związaną z Bożym Narodzeniem
      8.12 czwartek – zróbmy ozdoby z masy porcelanowej lub solnej.
      9.12 piątek – dowiedzcie się kim był św. Juan Diego
      10.12 sobota – kupmy prezent osobom potrzebujacym
      11.12 niedziela – przygotujmy poczęstunek dla gości
      12.12 poniedziałek – poznajmy tradycje świąteczne z różnych regionów Polski
      13.12 wtorek – zróbmy nowy łańcuch choinkowy
      14.12 środa – zróbmy dekorację okna
      15.12 czwartek – zróbmy sztuczny śnieg i pobawmy się nim
      16.12 piątek – obejrzyjmy bajkę o tematyce świątecznej
      17.12 sobota – upieczmy pierniczki
      18.12 niedziela – znajdźcie na mapie, gdzie ukryty jest słodki skarb
      19.12 poniedziałek – obejrzyjmy książki kucharskie z różnymi świątecznymi przepisami
      20.12 wtorek – zróbmy świąteczne porządki
      21.12 środa – pośpiewajmy kolędy. Może zrobimy małą oriestrę?
      22.12 czwartek – przygotujmy szopkę pod choinkę
      23.12 piątek – ubierzmy choinkę
      24.12 sobota – nakryjmy przepięknie wigilijny stół, porozmawiamy o świątecznych tradycjach

Reklamy

tekst z 3.10.2016

Mój wpis z fb z 3.10.2016 w odpowiedzi na czarny protest.
Wpis dostał 1600 lików, 900 udostępnień, 330 komentarzy, w tym sporo hejtu i sporo ciepłych słów.

Bardzo nie chciałam tego robić, ale czuję się przymuszona, przywalona tym, co płynie z internetu, facebooka, mediów. Nie lubię facebookówych dyskusji, nie chciałam powielać argumentów i pisać co o tym myślę, ale nie wytrzymałam. Od kilku dni jest we mnie jakiś smutek i nie mogłam dojść o co mi chodzi. Ale już wiem.
Do tej pory w dyskusjach za aborcją były moje znajome z kręgów feministyczno-liberalno-różnych, natomiast od kilku dni obserwuję, że dziewczyny, często mamy małych dzieci o różnych światopoglądach wstawiają czarne zdjęcia na profilowe, biorą udział w czarnych marszach. Nie rozumiem.
Odbieram to z jednej strony jako niezrozumienie Życia jako takiego. Nie zrozumienie czym jest ciąża. Nie wiem, nie chce mi się wierzyć, że ludzie uważają, że dziecko chore lub poczęte w wyniku gwałtu można zabić.
Z drugiej strony odbieram to osobiście. Halo! Mam córkę z Zespołem Downa. Chcecie mi powiedzieć, że ona nie ma prawa żyć? że nie powinnam jej urodzić? A może powiecie – Twoja sprawa! Dziękuję bardzo….
To, że ją urodziłam, nie nie jest to mój, (a raczej nasz, bo nasze dzieci mają oboje rodziców, ) heroizm, wyjątkowość czy coś tam jeszcze, że ją urodziłam.
Ależ nie, jestem najzwyczajniejszą matką, która umie się cieszyć i umie się nieźle wkurzyć, kocham moje dzieci i czasem ich nie ogarniam, uwielbiam gotować i mam bałagan w domu (na szczęście nie zawsze 😉). Nie jestem inna, wyjątkowa, tylko mega szara i zwyczajna.
I to nie jest tak, że ja jestem szczęśliwa, że moje dziecko ma ZD. nie jestem. Wolałabym, żeby była zdrowa, dużo bym zrobiła, żeby nie miała tego dodatkowego chromosomu. Ale nie zmienię tego, więc uczę się z tym żyć i patrzeć optymistycznie mimo wszystko.
To normalne, że jak jestem w ciąży to rodzę dziecko. Nie mogę sobie wybrać, że jak jest chore, to nie urodzę. Ludzi nie można selekcjonować i zabijać.
Powiecie, że to mój wybór i nikt mi go nie zakazuje? Ale żebym ja nie zakazywała innym? To żaden argument. Nie można zabijać. A jak jestem w ciąży to we mnie jest dziecko i hasło „moje ciało, moja sprawa” jest kłamstwem, bo w ciąży we mnie jest drugie ciało, z oddzielnym sercem, mózgiem, odmiennym kodem DNA.

Wkurza mnie rozstrząsanie, że to nie dziecko, tylko płód, zarodek czy nie wiem co jeszcze (a raczej Kto). to brak wiedzy. Jeśli dziecko w brzuchu mamy nie jest człowiekiem, to kiedy nim się staje? w dniu porodu? a dzień przed? ( nie oczekuję odpowiedzi)
Śmieszne już dla mnie jest mówienie mi przez ludzi – „nie masz prawa mówić co inni mają robić z ciążą”. Ciąża jest i nie ma co z nią robić, kończy się porodem. (tak wiem, czasem poronieniem)
Zawsze byłam przeciwna aborcji. Jak nie miałam dzieci, to mówili – „nie masz dzieci, nie wypowiadaj się” Jak urodził się Jasiek, to mówili „masz zdrowe dziecko, nie wypowiadaj się”
Jak urodziła się Marysia i mogę naprawdę powiedzieć jak to jest wychowywać niepełnosprawne dziecko (a mogę opowiedzieć i o jasnych i ciemnych stronach takiego życia) to mówią”nie wypowiadaj się, bo to był Twój wybór” a raz usłyszałam (autentyk) „Nie wypowiadaj się, bo Ci się dobrze powodzi” (a to ciekawe, szczególnie,że ta osoba widziała mnie pierwszy raz w życiu).
Wiecie ile było legalnych aborcji w zeszłym roku. ok. 900, kilka w związku z gwałtem, kilkaset, bo dziecko było chore. A wiecie jaka jest najczęstsza wada, która spotyka dzieci i przez którą można dokonać aborcji. Zespół Downa. nie ma statystyk, ale pewnie na te 900 legalnych aborcji, lekką ręką 700 było dzieci z ZD. Proszę sobie wyobrazić, że 700 dzieci jak moja Marysia nie urodziło się, bo?
bo ma skośne oczy, wolniej się uczy, nie mówi jako 4 latka (jeszcze), bo nie skończy studiów (raczej), swoją drogą ciekawe, czy moje pozostałe dzieci skończą( jak będą chciały)., bo ma choroby towarzyszące.
Dobre argumenty, no naprawdę. w sam raz, żeby zdecydować, że można zabić.
A dlaczego nie można zabijać autystyków? serio pytam? pewnie szkoda, że autyzmu nie wykrywa się prenatalnie ?
zaburzenia są dość podobne (choć inaczej się objawiają niż w ZD), ale im wolno żyć, a dzieciom z ZD nie. mega logiczne.
Ale może kiedyś i autyzm będzie się prenatalnie wykrywać, wtedy ich też będzie mniej.
Jak zachodzisz się w ciążę, to nigdy nie wiesz czy Twoje dziecko będzie zdrowe. Może uda Ci się wykryć ZD, ale nie wiesz czy za dwa lata nie okaże się że ma autyzm, czy inną wadę genetyczną, czy chorobę, czy nie ulegnie wypadkowi….Tu nie chodzi o straszenie. Tylko o świadomość, że rodzicielstwo to odpowiedzialność. Nie zabezpieczysz się na wszystko. Nie można się bać.

Uważam, że bardziej niż wstawianie sobie czarnych czy białych profilowych, można pomóc innym kobietom bardziej konkretnie. Są organizacje, które wspierają mamy, które chcą urodzić dzieci chore, poczęte z gwałtu, mamy, które zostały same. I uważam, że należy działać a nie dyskutować.
Ja na szybko znam dwie takie organizacje – Fundacja Gajusz, którą absolutnie podziwiam i uwielbiam. Prowadzi hispicjum perinatalne, organizuje przepiękne porody,podczas których rodzą się dzieci które umierają po 2-3 godzinach, czasem szybciej…. ale rodzice mogę je przytulić, nadać imię, pożegnać się. Gajusz prowdzi też od kilku dni ośrodek preadopcyjny Tuli Luli – dla dzieci, których mamy zdecydowały się urodzić, ale z różnych względów nie mogły wychować. Zawsze jest dobre wyjście. Można sprawdzić na ich stronie www czego potrzebują.
Drugie takie miejsce to Dom samotnej matki w Łodzi. Pomaga mamom, które stanęły pod ścianą, ale rodzą swoje dzieci. Są po różnych przejściach, ale się nie poddają.
też można im pomóc. właśnie robimy dla nich zbiórkę rzeczy (tak poza tym całym szumem, niezależnie od hałasu wokół ustawy, ktoś stamtąd zwrócił się do nas o pomoc, więc zbieram ubranka, kosmetyki dziecięce i trochę sprzętów, jakby co )

Nie chcę dyskusji o ustawie. Może nie jest doskonała. Szczerze to nie wiem, bo w codziennym pędzie nie znalazłam czasu, żeby ją przeczytać samodzielnie, czytam tylko medialne interpretacje obu stron. Na pewno jestem za badaniami prenatalnymi i wiem, że ta ustawa je uwzględnia i daje im odpowiednią rangę, bo sama udzielałam w tej sprawie wywiadu dla Ordo Iuris. Dopuszcza też ratowanie matki jeśli jest zagrożone jej życie, a w wyniku tego ratowania dziecko nie przeżyje.
Wiadomo też, choć doniesienia medialne są inne, że ciąża pozamaciczna musi zakończyć się zabiegiem, ale to przecież patologiczna ciąża, dla której nie ma wyjścia i z której nie urodzi się dziecko, więc nie wiem, po co ten przypadek jest rozstrząsany. Ale nie o tym jest ta dyskusja.
Mam wrażenie, że całe to zamieszanie obudziło w wielu ludziach poczucie/wrażenie/stwierdzenie, że należy zostawić to co mamy teraz, czyli że możemy zabijać chore dzieci. Naprawdę możemy zabijać? Czy zespół Downa, Turnera czy inne wystarczą, żeby dokonać aborcji? (……nie oczekuję odpowiedzi….)

Nie będę wstawiać hasztagów, nie będę zmieniać profilowego.
Jeśli ktoś z Was może na chwilę się zatrzymać i przemyśleć moje słowa, a nie zacietrzewiać się tylko na swoich racjach, to będę wdzięczna.
Jak również byłabym wdzięczna za niedyskutowanie pod tym postem, jeśli to możliwe. Nie jest to dla mnie łatwe, a nic nowego nie dodam, czego bym tu już nie napisała, no i na pewno nie zmienię zdania. 🙂
A jakiś względy spokój osiągnę, nie musząc odpisywać.
A żeby rozświetlić mój smutek i smutne czarne myśli innych – rozświetlona Marysia.
ps. hmmm…. chciałam, żeby ten post był pozytywny, optymistyczny, ale chyba jest trochę najeżony….ale nie umiem go przerobić i mam nadzieję, że już nie będę więcej takich pisać.

Artykuł i wpisy z facebooka.

Dla pamięci i archiwizacji wrzucam artykuł i moje wpisy z facebooka.
Artykuł  z Gazety Polskiej
http://niezalezna.pl/89859-opowiesc-o-dziewczynce-w-czerwonych-okularach-1000-niepelnosprawnych-dzieci-zabito-w-2015-r

Akcja #sourirefrance
wspis z fb z 21.11.2016
„Rada Stanu Francji, która jest najwyższym organem sądownictwa administracyjnego w tym kraju, uznała, że zezwolenie na publikacje uśmiechniętych twarzy osób z zespołem Downa jest niewłaściwe, ponieważ takie wyrażanie szczęścia „prawdopodobnie narusza spokój sumienia kobiet, które legalnie dokonały innych osobistych wyborów”.”
No trudno – ja będę umieszczać uśmiechnięte zdjęcia osoby z Zespołem Downa.
Jeszcze w tym kraju wolno.
A Francji nie spodobał się ten film. A wiem jak pomógł niejednej mamie https://www.youtube.com/watch?v=Ju-q4OnBtNU
A mój mąż na to: „Podobno nie ma już Francji” taka piosenka jest. Jeszcze trochę i stanie się prawdą.

19.11.2016
Prawem serii dziś Marysia miała swój niezwykły tekst 🙂
Odbyłyśmy (nie)zwykłą rozmowę, w której Marysia zadała pierwsze w swoim życiu pytanie!
Pytam:
– Jak było w przedszkolu?
– fanie (fajnie) – :-O
– Pojedziecie dziś z Jasiem spać u babci.
– Doba (dobra). A tata śpi? (czy tata też tam będzie spał?)
– tak- odpowiadam mega zaskoczona
– doba.
No to pogadałyśmy.
Jestem w szoku. mamy mnóstwo nowych słów! i pojawiają się zdania, a dziś pytanie. no WOW po prostu.
A przedwczoraj otrzymaliśmy informację, że spłynęły środki z 1%.
Jak zwykle jesteśmy zaskoczeni, że tak dużo osób pamięta o Marysi i jesteśmy niezwykle wdzięczni, bo pomaga nam to w realizowaniu różnych terapii dla niej, dzięki którym m.in. coraz więcej mówi!
Dziękujemy ogromnie!
a na zdjęciu Marysia przygotowuje się na rodzinną uroczystość.

18.11.2016
jedziemy autem, słucham radia. Jaś:
– Mamo dlaczego w radiu często mówią o tej gospodarce?
– wiesz, bo jest ważne dla naszego życia, mówią o cenach, o przemyśle, o rolnictwie…..
– aha, a ja myślałem, że Gospodarka to taka pani, która na wsi hoduje zwierzęta i ma pole.
🙂
w sumie racja, jak jest gospodarz to może być i gospodarka

 

 

Rozmowy z moimi dziećmi

1. Marysia
Chyba zaliczyliśmy wczoraj pierwszą „dyskusję” z Marysią.
Zrzuciła coś ze stołu. Proszę:
– Marysiu zrzuciłaś kartki ze stołu, podnieś proszę.
Maria:
– Nie
– Marysiu Ty zrzuciłaś, podnieś.
– Nie Ty (pokazuje na siebie), Ty (pokazuje na mnie)
– Nie Marysiu, Ty
– Nie Ty (pokazuje na siebie), Ty (pokazuje na mnie) – powtarza
– Marysia zrzuciła – próbuję
– Nie Sia, Mama – pokazuje na mnie
tjaaaa.
podniosłyśmy razem 🙂
2. Jaś
Opowiadam Jasiowi o Triduum, o umyciu nóg, o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa.
Jaś:
– To w końcu Jezus jest zmarły czy żyje?
– Żyje, bo ożył po śmierci, jest Bogiem, więc mógł to zrobić.
– Aha. A On tak w kółko umiera i ożywa?
– Nie to się stało raz, a teraz co roku to świętujemy, bo to bardzo ważne wydarzenie.
– Aha.
15 minut później Jaś gra w grę na tablecie. Nie odrywając wzroku od gry w zwierzątka na wsi pyta:
– Mamo, ale po co Jezus umył te nogi?
Niesamowite co zostaje w człowieku, jak on to wszystko w sobie nosi i analizuje.
Na liturgii wczoraj siedział 1,5 godziny. Siedzieliśmy blisko ołtarza, żeby mógł zobaczyć procesję, obmycie nóg, był zafascynowany….
Pięknych Świąt wszystkim!

Krzyż

Jesteśmy u dziadków. Wieczorem modlimy się, Jaś pyta, gdzie obrazek. Znajduję obrazek z Jezusem na krzyżu.
– Mamo a dlaczego Jezus ma ręce do góry?
– Bo jest na krzyżu – odpowiadam delikatnie
– A dlaczego?
– Bo tak umarł
– Aha
– Ale później zmartwychwstał – tłumaczę
– aaaa i obchodzimy wtedy takie święta podobne do wigilii.
– tak, Wielkanoc….Bo Pan Jezus zmartwychwstał w Wielką Noc i poszedł do nieba.
– aha czyli On żyje, a ten krzyż to tylko taki pomnik. W kościele jest taki duży drewniany krzyż, ale to taki pomnik tak? Bo on żyje?
– Tak.
– A to tak jak na cmentarzu są pomniki, ale to tylko pomniki, bo ci ludzie żyją w niebie.
Tak mój najmądrzejszy, najwrażliwszy synu……

autor: Salvador Dali

A w naszym przedszkolu dzieje się!

Dużo się dzieje w naszym przedszkolu.
Organizujemy Drzwi otwarte z zajęciami pokazowymi już 6 lutego o 11:0! Zapraszam!
http://www.zywioly.edu.pl/zapraszamy-na-drzwi-otwarte/

Robimy też zajęcia zumby dla mam z szaloną promocją 🙂 jeśli mama przyjdzie do nas z dzieckiem od 2 do 4 lat, to zajęcia są za darmo, jeśli przyjdzie sama, to koszt zajęć to 5zł. http://www.zywioly.edu.pl/zumba-dla-mam

A tu można zobaczyć nasze przedszkolaki w akcji.

http://www.zywioly.edu.pl/misja-przedszkola-zywioly/

A czasem udaje mi się wziąć oddech 😉

 

 

 

1 % dla Marysi

Kochani! Jeśli chcielibyście wesprzeć Marysię w jej terapiach, to będziemy ogromnie wdzięczni za przekazanie 1%.
Niektórzy z Was rozliczają się już w styczniu, stąd już dziś o tym piszę, ale pozwolę przypomnieć się również bliżej kwietnia.
Marysia potrzebuje przede wszystkim wsparcia w postaci terapii logopedycznej: regularnych zajęć i turnusu – marzymy o tym, aby zaczęła mówić i wiemy, że to się uda.
Dziękujemy za przekazanie 1% na rzecz naszej wyjątkowej córki!
dane do przekazania 1%
W PIT należy wpisać KRS FUNDACJI JAŚ I MAŁGOSIA : 0000127075
W rubryce CEL SZCZEGÓŁOWY : #452 Maria Wawrzyniak

wizytywoka 1 procent 2015

Marysia na psychomotoryce

Jestem niesamowicie dumna z Marysi.
W przedszkolu ma codziennie zajęcia ruchowe – psychomotorykę! Dziś była bardzo trudne ćwiczenie, gdybym tylko o nim usłyszała, to pomyślałabym, że Marysia tego nie zrobi. A ona samodzielnie podeszła do każdego patyka i nałożyła pachołek – ćwiczenie nazywa się „zapalanie świeczek”. Powtórzyła to 4 razy, wykonując to zupełnie samodzielnie!!
Na filmie nie wróciła slalomem bo się rozproszyła brawami i mną, ale chwilę wcześniej zrobiła slalom między pachołkami!
Jestem z niej niesamowicie dumna i bardzo wdzięczna naszym nauczycielkom, że ją tego nauczyły. ❤
Przedszkole Żywioły Łódź​ najlepsze!

Film https://www.facebook.com/marta.wawrzyniak.14/videos/10156513677885107/