DSC_2640

Dziś Dzień Żołnierzy Wyklętych. Ważne, nowe święto. Jeszcze pewnie się do niego nie przyzwyczailiśmy, ale dobrze, że jest. Nareszcie!

Ja mam swoje wspomnienie o tym jak dowiedziałam się, że tacy ludzie istnieli. Kiedyś odwiedził nas kolega taty, który mieszka za granicą. Pokazał nam prezentację zrobioną przez siebie, taki przekrój historii Polski od powstania styczniowego. Ta prezentacja zakończyła się informacjami o Łupaszce i Żołnierzach Wyklętych. Byłam zaskoczona. Pierwszy raz o nich usłyszałam. Nigdy w szkole (a byłam już wtedy pod koniec liceum) ani w mediach nie było o tym mowy. Zadziwiające. Na szczęście dziś, między innymi dzięki temu świętu, to się zmienia. W tej tematyce piękny jest też spektakl Teatru Telewizji „Inka 1946. Ja jedna zginę”. Polecam!

A z pięknej codzienności, to małe zawirowania wokół.

Kiedy długo siedzi się z dziećmi w domu, to każde wyjście poza spacerem do parku, to prawie jak wydarzenie. Najbliższe dwa tygodnie to będzie jedno wielkie wydarzenie, bo mam kilka wizyt lekarskich z córeczką, zaczynam kurs prawa jazdy i szkolenie na Uniwersytecie. Aaaaaa!!!! Jakoś to trzeba będzie ogarnąć, ale taka odmiana się przyda !!

Chciałabym Wam polecić piękne internetowe rekolekcje o. Adama Szustaka „Zakochany Skazaniec”. Są niesamowite, o. Adam umie pięknie mówić i ma takie niezwykłe spojrzenie na Biblię. Czasem odnajdzie jedno słowo, które zmienia moje patrzenie na dany fragment.

Niesamowicie podobały mi się rekolekcje adwentowe, na których opowiadał o tęsknocie za Bogiem i o końcu świata. Zakończenie  jednego z kazań wpadło mi szczególnie w pamięć: „Niech On już wreszcie przyjdzie”.

Polecam te wielkopostne:http://gloria24.pl/internetowe-rekolekcje-zakochany-skazaniec-zapowiedz

ps. Zdjęcie nie nawiązuje bezpośrednio do dzisiejszego święta, ale jest biało-czerwone 🙂

Reklamy