Już z 3-4 miesięcznym maluszkiem można i trzeba rozmawiać!! Po pierwsze dlatego, że ono już rozumie i potrzebuje takiego kontaktu, po drugie jest to niesamowicie rozwijające. Na czym polega taka rozmowa?
Ja spotkałam się z takim świadomym „dialogowaniem” z dzieckiem w łódzkiej filharmonii na zajęciach, o których już wspominałam. Układ zajęć jest taki, że osoba prowadząca śpiewa/mówi i po kilku minutach robi przerwę, w tym czasie rodzice proszeni są o niemówienie. Chodzi o to, aby ta cisza specjalnie zaistniała i dała maluchom możliwość reakcji. I okazuje się, że dzieci zaczynają wydawać różne odgłosy, gadać, gaworzyć, niekoniecznie powtarzać to co usłyszały, ale reagują na te dźwięki, które wcześniej otrzymały. Kiedy jedno z dzieci coś „powie” prowadząca odpowiada mu powtarzając jak echo jego słowo czy dźwięk. W ten sposób dziecko dostaje sygnał „to co mówisz, jest super, Twoje dźwięki są ważne i piękne”. Dzięki temu maluch wie, że robi dobrze i jest to ciekawe dla dorosłych.
Wydaje się to dość proste, bo często sami tak robimy, że mówimy do małego dziecka i czekamy aż odpowie, ale dla mnie ta metoda jest inspirująca. Zachęcam Was do tego, aby w ten sposób gadać z niemowlakiem. Ja mówię do Marysi, coś opowiadam, albo śpiewam, albo mówię ciągi sylab przez kilka czy kilkanaście sekund i czekam…Ona najczęściej odpowiada swoimi słowami 🙂 i ja naśladuję, to co od niej usłyszałam, ona się śmieje i coś mówi, ja to powtarzam i tak sobie gadamy. Cudna zabawa i do tego bardzo dla niej ważna, bo uczy komunikacji, daje sygnał, że chcę z nią rozmawiać i to jest przyjemne. Myślę, że są to podwaliny do przyszłego mówienia. Jeśli chodzi o mądre książki, to też znalazłam podobne podejście w książce „Wczesna interwencja terapeutyczna” J. Cieszyńskiej i M. Korendo. Autorki piszą tam o mówieniu do dziecka 3-miesięcznego ciągu konkretnych sylab  „ba-ba”, „ge-ge”,  „da-da”, „bu-bu” i samogłosek „a-u-e-a-o-i”. Działa. Marysia żywo na nie reaguje.

Także w książce “Od zabawy do mówienia” Marzeny Machoś znajdziecie konkretne wskazówki do dialogowania. Autorka pisze, że stymulacja werbalna ze strony najbliższej rodziny od najwcześniejszych chwil uczy się zachowań komunikacyjnych. Ważna jest mimika (także przerysowana), wyraźne mówienie, częste powtarzanie (które nas może nudzić, ale dla dziecka jest odkrywcze), wyższa tonacja głosu, wolne tempo mówienia i wyraźne akcentowanie.

Nie mówmy do dziecka cały czas, dajmy mu możliwość odpowiadania!
Istotne jest też śpiewanie, które szczególnie pobudza. Nie ważne jest czy śpiewasz czysto i nie fałszujesz, maluch nie zwraca na to uwagi, natomiast słyszy głos rodzica i to jest niezwykle twórcze i pobudzające!DSCN5753

Advertisements