Od kilku tygodni bawimy się nowymi „zabawkami”, poznajemy, doświadczamy. Staram się łączyć zabawy dla Marysi i Jasia i myślę, że całkiem nieźle się to udaje.
Po czarno-białych obrazkach i buziakach powieszonych w łóżeczku przyszedł czas na kolorowe obrazki. Pisałam już kiedyś, że szukam książeczek, gdzie na jednej stronie znajduje się jeden obrazek bez tła i zbędnych elementów towarzyszących i skończyło się na wydrukowaniu własnych. Obrazków jest sporo (ok. 70), ale oglądamy sobie je w seriach po kilka. Obrazki są wydrukowane na formacie A5, na sztywnych kartkach. Opowiadamy sobie, co na nich widać, mówimy wierszyk lub śpiewamy piosenkę z przedmiotem, który widzimy (
jeśli znamy). Obrazki stawiam też dla Marysi wokół maty, a Jaś dowolnie je sobie wybiera, opowiada, co na nich jest i jakie dźwięki wydaje np. zwierzątko. Ekscytuje się też pojazdami (np. ogląda co nowego wyjęłam z teczki i mówi do siebie: „Ja nie mogę samolot!” 🙂 ) I pilnuje, żeby Marysia zawsze miała traktor w zasięgu wzroku. Tego obrazka nie wolno mi schować 🙂DSC_0475

Jaś zaczął też malować farbami. Żeby przełamać jego niechęć przed brudzeniem się, malował rękoma. Dość ostrożnie, ale zabawa była przednia. Po skończeniu zabawy obowiązkowo kąpiel 🙂DSC_0534DSC_0532Jaś miał też zadanie wymieszać fasolkę z guzikami, a później oddzielanie jednego od drugiego. Był w stanie to zrobić, ale zupełnie go to nie interesowało. Wolał mieszać, przekładać z pudełka do pudełka i to też była świetna zabawa.

DSC_0595

Innego dnia już razem z Marysią bawili się fasolkami, kaszami, grochem. Marysia poznawała rączkami i stópkami różne faktury, zanurzałyśmy je w pudełkach i doświadczałyśmy różnych ziarenek. Jaś natomiast chciał wszystko wymieszać, więc dostał swoje, puste pudełko i do niego sypał, co chciał.

DSC_0614Zebrałam też przedmioty, które posiadają różną fakturę, twardość, są zrobione z różnych materiałów. Na razie bawiliśmy się tylko piłkami. Jaś na pewno może dostać pozostałe rzeczy w takim zestawie i dotykanie, poznawanie nie będzie dla niego problemem, natomiast z Marysią będę je wprowadzała powoli i po kolei, żeby jej nie zrazić i nie przestraszyć.
DSC_0616

Reklamy