Dziś dzień zaskoczeń i odkryć.
Marysia już od kilku dni robi rączkami brawo brawo (tudzież kosi, kosi, choć staramy się to jednoznacznie nazywać). I za każdym razem jest z naszej strony radość, też robię brawo i nazywam tę czynność. Aż tu dziś opowiadam babci, że Marysia tak umie, a ona słysząc to, zademonstrowała! No szok! Sprawdziałam to dziś kilka razy 🙂 Mówiąc „Marysiu zrób brawo, brawo” a Marysia robi!! I wszyscy się cieszą! Teraz uczymy się „pa pa” 🙂
Do tego Marysia bardzo sprawnie się przemieszcza, trochę pełzając, trochę turlając się i jakieś nieśmiałe próby raczkowania 🙂

Natomiast również dziś zaskoczył mnie Jaś, który raczej nie jada owoców i warzyw, ale dziś chyba nastąpił przełom. Koleżanka podesłała mi poradnik żywienia dzieci. Przypomniał mi, że maluch powinien jeść 5 razy dziennie warzywa i owoce. I się trochę  podłamałam, bo jak raz dziennie nam się uda to jest sukces.
Ale pomyślałam sobie, że może dziś spróbuję. Jaś ma bzika na punkcie wozów strażackich i namówiłam go, że zbudujemy wóz strażacki z jabłka, gruszki i malin. Pokroiłam owoce w plasterki, kwadraciki i kółeczka i układaliśmy z tego obrazek strażaka! Jak już byliśmy zadowoleni z efektu (niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia) powiedziałam, że zjadamy. Jaś spróbował i … powiedział „pyszne!”.
No szok! Po raz drugi w dniu dzisiejszym.
Zjazd jabłko, gruszkę i poprosił o jeszcze.
I zjadł jeszcze jedną gruszkę 🙂
WOW!!!

Marysia zrobiła mu brawo, a ja byłam bardzo dumna. (Co uświadomił mi Jaś pytając: Mamo jesteś dumna?)

I jeszcze jedna ważna sprawa. W Gdańsku szykuje się bardzo ciekawa, wieloaspektowa konferencja o Zespole Downa. http://www.jatez.pl/i-pomorska-konferencja.html
My się pewnie wybierzemy
DSCF4430

Reklamy