Zainspirowana rozmowami z innymi rodzicami, blogami oraz po własnych różnych eksperymentach rozszerzam Marysiowe menu. Staram się, żeby było w nim jak najwięcej składników odżywczych, kwasów omega, aby było to zbilansowane dla jej brzuszka i całego organizmu. Marysia poza mlekiem kilka razy na dobę (piszę kilka, bo jest to bardzo nieregularne, mniej więcej od 3 do 5 razy) zjada 3 posiłki: rano kaszę, w południe obiadek i popołudniu owoce.
Obiadek z tego wszystkiego jest najprostszy. Jest to zmodyfikowana zupa pani dr Ganowicz:

  • królik lub indyk
  • burak – rozluźnia kupkę
  • ziemniak
  • pietruszka- działa moczopędnie
  • marchewka – działa zapierająco

Do tego dodaję:

  • łyżeczkę oleju lnianego (kwasy omega)
  • amarantus ekspandowany (wapń, ale ma także taki walor, że dziecko ma niejednorodną konsystencję , bo to są małe kuleczki, a jednocześnie nie ma szans się zakrztusić) .

Dwa razy w tygodniu:

Natomiast rano i popołudniu Marysia zjada owoce z kaszką. I tu są różne proporcje i wariacje, rano bardziej gęsta kasza, a popołudniu z przewagą owoca.
Przykładowe składniki porannej i popołudniowej miseczki to:

  • kleik ryżowy, strata gruszka, łyżeczka otrąb żytnich, łyżeczka amarantusa
  • kasza jaglana, starte jabłko, łyżeczka otrąb gryczanych, łyżeczka amarantusa
  • rozgotowane płatki żytnie, starta brzoskwinia, łyżeczka siemienia lnianego
  • rozgotowane płatki owsiane, suszona żurawina, łyżeczka otrąb

A tak naprawdę, to co mi w rękę wpadnie z powyższych składników i ile mam czasu (czytaj jak bardzo Marysia jest głodna 🙂 ) na ugotowanie kaszy czy płatków.

A teraz, co wartościowego zawierają powyższe składniki naszych posiłków:

  • kleik ryżowy  – tu przyznaję, że podaję go dla kaloryczności posiłku, ale też dla łagodności dla brzuszka.
  • otręby żytnie – błonnik, wapń, żelazo, magnez, witaminy z grupy B
  • otręby gryczane – magnez, żelazo, błonnik, witamina B1 i B2
  • otręby owsiane – błonnik, witaminy z grupy B, selen, cynk
  • kasza jaglana – jako jedyna z kasz ma odczyn zasadowy (bardzo ciekawa strona z przepisami http://smakoterapia.blogspot.com/p/z-kasza-jaglana.html)
  • płatki żytnie – błonnik, żelazo, witamina B6, kwas foliowy
  • płatki owsiane – witamina E, kwas foliowy
  • żurawina – witamina C i A
  • morela suszona  – witamina A
  • rodzynki – witamina C i E, cynk
    (suszone owoce warto kupować niesiarkowane, ja pytam na stoiskach na rynku albo w sklepach eko)
  • amarantus ekspandowany – wapń, magnez
  • siemię lniane -omega 3, antyutleniacze
  • jabłko – witamina C, antyutleniacze
  • brzoskwinia – żelazo, wapń, witamina C
  • gruszka – witamina C, potas, najmniej kalorii z popularnych owoców

Dodam jeszcze, że Marysia ma 9 miesięcy.
A takie zabiegi z kaszkami Marysi spowodowały, że zaczęłam podobnie robić kaszę Jasiowi, rezygnując z tych gotowych kupnych. Po prostu do kleiku ryżowego dodaję otrąb (ale nie za dużo, bo wtedy mówi, że to kasza Marysi) i starty owoc i się chłopak nie orientuje, że coś nie tak 🙂 A zdrowiej dla niego.
Smacznego!

Reklamy