Dziś Jaś poszedł do przedszkola. A dokładnie do Klubu przedszkolaka, na próbę. Miałam dziś z nim być całe 5 godzin, żeby się oswoił. Ale po godzinie sobie poszłam, bo on się świetnie bawił, a ja się nudziłam. No szok! Poszłam, nie wiedziałam co zrobić z wolnym czasem (Marysia z tatą). Biegałam po mieście i załatwiałam, robiłam zakupy i stresowałam się okropnie, cały czas sprawdzając telefon czy nie dzwonią. Co to będzie, jak on się czuje. Co ja zrobiłam!? Zostawiłam moje dziecko!
Rety! Mamuśka zestresowana, 100 razy bardziej przejęta niż dziecko.
Jaś super! Bawił się, zjadł, nie zsiusiał, chce iść znowu!
Nie wierzę! Mój syn do przedszkola, a przecież dopiero się urodził (3 lata temu ;-P )

Będzie chodził tam 2 razy w tygodniu.

Niemożliwe!

Advertisements