Jaś kończy 3 latka. Rety, kiedy to zleciało… Pamiętam jeszcze końcówkę ciąży, niesamowite przeżycia z jego narodzin.
A teraz jest taka urocza gadułka, z własnym zdaniem na każdy temat.
Janek zażyczył sobie tort w kształcie samochodu. Cóż było robić, poczytałam, poinspirowałam się i razem z Jasiem tort zrobiliśmy! No nie powiem, jestem z siebie zadowolona 🙂
Jaś wielce przejęty zdmuchnął świeczki. Ja biorę nóż i chcę kroić, a on na to:
– Mamo, nie krój! Nie niszcz tego pięknego obrazka!
Na szczęście dał się przekonać i goście mieli okazję nie tylko patrzeć, ale i zjeść urodzinowy tort.
20140524_165613

A z ostatnich Jaśkowych anegdotek. Bardzo lubi znajdować synonimy. Mówię do niego:
– Muszę Ci zapakować do przedszkola tenisówki w worek.
– Albo w torbę albo w siatkę albo w foliówkę – odpowiada.

Innym razem siedzi sobie w fotelu i ni stąd ni zowąd mówi:
– Przydałaby się jeszcze jakaś dziewczynka.
– Jaka dziewczynka??? – pytam
– Taka jak Marysia.
– Siostra?
– Tak.
– A może braciszek?
– Nie, siostra.
– A jak będzie miała na imię?
– Marysia
Aha….

Spacerujemy dziś w upalne popołudnie po parku, przechodzimy obok fontanny, w której pluskają się dzieci. Fontanna jest niedaleko stawu z kaczkami. Jaś kwituje:
– Zobacz, dziewczynki kąpią się brudnej, kaczkowej wodzie!
🙂

Reklamy