Mam w domu dwie gadułki.
U Marysi przez kilka ostatnich dni pojawiły się nowe dźwięki. Przede wszystkim wyczekane „o”!!! Brzmi banalnie, ale nie mówiła tej samogłoski, aż tu nagle słyszę „ooooo”! Do tego piesek robi ”łoł łoł”, kaczka „kwa, kwa”, a ciuchcia „fu fu”. Nieśmiało pojawia się „u”. To z nowości 🙂 Poza tym niesamowicie powtarza gesty. A wczoraj zaskoczyła mnie bardzo: jesteśmy w drugim pokoju i słyszymy jak Jaś „gra” na flecie. Na to Marysia zaczyna dmuchać! Usłyszała flet i pokazała co robi Jasiek!
Ja wiem, że to wszystko może brzmi banalnie i oczywiście, ale takie nie jest. Coś co przy zwyczajnie rozwijającym się dziecku, oczywiście cieszy, ale jest normalną koleją rzeczy, czasem nawet niezauważalną, to w przypadku Marysi jest wyczekane, wypracowane i wyćwiczone, co może nie brzmi zbyt ładnie, ale tak jest.

Hmmm… a teraz anegdotki Jaśka. Spisuje je tu głównie dla siebie, żeby tych niesamowitych tekstów nie zapomnieć.
Jasiek krzyczy. Pytam:
– Czy krzyczenie jest dobre?
– Nie, ale praktyczne!
___
Byliśmy w Żelazowej Woli. Dostaliśmy audioprzewodniki. Jaś był wielce zaaferowany, chodził ze swoim urządzeniem, słuchał z bardzo poważną miną. Nagle mówi:
– Przestało gadać!!
Zrobił to z taką powagą, że pękliśmy ze śmiechu.
___
Ciekawe rozmowy odbyły się ostatnio przy okazji wieczornej modlitwy „Aniele Boży”.
– co to znaczy „Ty zawsze przy mnie stój”? – pyta Jaś
– że aniołek jest zawsze przy Tobie.
– ale ja go nie widzę.
– bo on jest niewidzialny.
– a kiedy będzie widzialny?
– hmm…. w niebie
– a kiedy tam pójdziemy?
– ….kiedyś na pewno.
– a jak tam pójdziemy?
– aniołki nas zaniosą.
– na skrzydłach?
– tak
– a może rakietą, rakieta też umie latać do nieba.  A co to znaczy pu pomocy ? ( 🙂 w oryginale oczywiście ku pomocy)
– prosimy, żeby aniołek podpowiadał Ci jak robić dobre rzeczy.
– ale jak leci głośna muzyka, to ja zatykam uszy i wtedy nie słyszę aniołka.
(tjaaa, zdaża się 🙂 )20140426_190532

Reklamy