Te wpisy, w których cytuję Jaśka są głównie dla nas, żebyśmy je zapamiętali na przyszłość, ale upubliczniam je, bo wiem, że można się nieźle uśmiać.
Jaś robił z tatą zakupy. Tata wybierał produkty, a syn wrzucał do koszyka. Tata podaje krem do golenia, a Jasiek na to:
– Wrzucam Ci tę goliznę.
Tata podaje soki, a Jaś bardzo starannie układa je w koszyku:
– Muszą być ładnie ułożone, musi być uroczyście, bo to na urodziny Marysi!
A w domu przynosi mi jabłka i mówi:
– Mamo, zrobisz jabłonkowe ciasto?

Ale hitem były naleśniki z rybą.
– Uwielbiam naleśniki, ale nie uwielbiam zupy!
Następnie wyjadł rybę z naleśnika i przestał jeść.
– Dlaczego nie jesz naleśnika? – pytam
– Bo ewakuowałem z niego rybę.
🙂

Reklamy